BRAVIA Projector 7 – Sony VPL-XW5100ES – kinowy projektor 4K nowej generacji
Sony VPL-XW5100ES (BRAVIA Projector 7) to najnowszy projektor 4K SXRD klasy kinowej zaprojektowany z myślą o entuzjastach kina domowego. Model ten wprowadza ulepszenia w stosunku do cenionego poprzednika (VPL-XW5000ES) i plasuje się pomiędzy nim a droższymi modelami Sony (XW6100ES i XW8100ES) jako atrakcyjna „średnia półka” w ofercie projektorów Sony. Za cenę rzędu 30 tys. zł otrzymujemy urządzenie oferujące natywną rozdzielczość 4K, laserowe źródło światła o jasności do 2200 lumenów oraz najnowszy procesor obrazu Sony XR, co razem ma zapewnić prawdziwie kinowe wrażenia we własnym salonie. Co to oznacza w praktyce dla jakości obrazu i użytkowania?
Przyjrzyjmy się bliżej technologiom i możliwościom VPL-XW5100ES, a także opiniom recenzentów i użytkowników.
Technologia SXRD – fundament kinowej jakości
Sercem projektora jest autorska technologia wyświetlania Sony SXRD (Silicon X-tal Reflective Display). Urządzenie wykorzystuje trzy panele SXRD o przekątnej 0,61 cala, każdy o rozdzielczości 3840×2160 – łącznie projektor wyświetla pełne 8,3 miliona pikseli 4K bez potrzeby stosowania przesunięcia pikseli czy sztucznego skalowania. Taka natywna rozdzielczość gwarantuje obraz o wyjątkowej szczegółowości i klarowności.
Co więcej, konstrukcja paneli SXRD (odmiana technologii LCoS) łączy zalety LCD i DLP, oferując wysoki poziom jasności, a zarazem znakomity kontrast i gładkość obrazu. Jak podkreśla Sony, nowe panele SXRD zapewniają „wysoką jasność, głęboką czerń, żywe kolory, bogate tony i tekstury, a także płynny ruch i kinową jakość obrazu”. Innymi słowy, projektor potrafi odtworzyć obraz o kinowym charakterze – z głębokimi czerniami i bogatą kolorystyką – co jest kluczowe dla uzyskania wrażeń zbliżonych do profesjonalnej sali kinowej.

Efektem wysokiej rozdzielczości i możliwości SXRD jest obraz o imponującej plastyczności. Rzutnik VPL-XW5100ES potrafi generować zaskakująco szczegółowe kadry z dużym poczuciem głębi i realizmu. Projekcja oddaje naturalne odwzorowanie odcieni skóry i drobnych detali – kolory są bogate i żywe, ale nieprzesadzone, a twarze aktorów wyglądają naturalnie. Nawet bez kalibracji urządzenie już po wyjęciu z pudełka oferuje bardzo wierne barwy (temperatura barwowa bliska ideałowi 6500 K w trybach kinowych) i prawidłową gammę. To cecha charakterystyczna projektorów Sony SXRD – niezależnie od modelu producent dba o spójne, neutralne strojenie kolorów. Dla użytkownika oznacza to, że nawet domyślne ustawienia zapewnią obraz wierny rzeczywistości, a kalibracja może okazać się jedynie opcjonalnym szlifem. Kalibrator Phil Jones w swoim teście zmierzył przed kalibracją średnie błędy delta E na poziomie poniżej 2 (co uchodzi za doskonały wynik niewidoczny dla oka), a po drobnej korekcie balansu bieli zszedł z błędami poniżej 1 – to poziom referencyjny. Innymi słowy, Sony wychodzi z fabryki świetnie skalibrowany, co chwali wielu recenzentów.
Jasność wynoszącą 2200 ANSI lumenów
Kluczową zaletą XW5100ES jest jednak kontrast. Wysoki natywny kontrast paneli SXRD, wsparty dynamiczną regulacją lasera i przysłony, skutkuje głębią czerni nieosiągalną dla większości projektorów DLP. Pomiarowo natywny kontrast bez żadnych sztuczek sięga ok. 15–16 tys.:1, co deklasuje wiele projektorów tej klasy (dla porównania – wiele popularnych modeli DLP osiąga natywnie tylko 1000–3000:1, a „podbijają” kontrast za pomocą dynamicznej przysłony). W rezultacie Sony potrafi wytworzyć obraz, w którym czernie są naprawdę ciemne, a jasne obszary wyraźnie od nich kontrastują – nasze oko odbiera to jako znacznie bardziej trójwymiarowy i „punchy” obraz. Jak stwierdził jeden z testerów, w ciemnym pomieszczeniu połączenie \~2200 lumenów i znakomitych czerni sprawia, że obraz na ekranie 120″ dosłownie „wyskakuje” w stronę widza, jak w najlepszych kinach.

W trybie dynamicznej regulacji laser potrafi niemal całkowicie wygasić się przy ciemnych klatkach, dając w teorii nieskończony kontrast dynamiczny (specyfikacja podaje wartość *∞:1* dla kontrastu dynamicznego). W praktyce oznacza to, że np. przejście do zupełnie czarnej sceny skutkuje brakiem emisji światła – na ekranie zapada absolutna czerń, czego efekt lampowe projektory nie były w stanie uzyskać. Co ważne, Sony zaimplementowało tę funkcję tak, by nie gubić subtelności – można ustawić tryb *Limited*, w którym laser co prawda się przyciemnia, ale nie do zera, dzięki czemu nawet najdrobniejsze poświaty gwiazd na nocnym niebie pozostaną widoczne. W ciemnych scenach projektor potrafi wyczarować obraz o niezwykłej głębi, gdzie czerń jest „aksamitna”, a jednocześnie nie brakuje detali w cieniach. Taka kombinacja kontrastu i szczegółowości sprawia, że wiele scen (od rozgwieżdżonego nieba po mroczne thrillery) zyskuje na imersji – łatwiej dać się wciągnąć w obraz, gdy czerń rzeczywiście jest czarna jak smoła, a nie szarawa.
Na uwagę zasługuje też kolorystyka w HDR. Jak wspomniano, XW5100ES pokrywa ok. 95% przestrzeni DCI-P3, co oznacza żywe barwy w filmach Ultra HD. Laserowe źródło światła (nie jest to co prawda potrójny laser RGB, a laser niebieski z fosforem) zapewnia szerszą gamę barw niż klasyczna lampa UHP. W przeciwieństwie do niektórych projektorów laserowych RGB, Sony stawia jednak na naturalność zamiast gonitwy za 100% Rec.2020 – kolory na ekranie nie są przesadnie nasycone, tylko zgodne z zamierzeniem realizatorów. Dzięki temu np. zielenie lasu czy czerwienie ubrań wyglądają wiarygodnie, a nie jak „cukierkowe” odcienie. Według recenzji różnica między 95% a 100% pokrycia gamutu w realnych filmach jest niewielka, a ważniejsze jest to, że Sony świetnie radzi sobie z odwzorowaniem barw – widz odbiera je jako bogate, ale wiarygodne. To kolejny element składający się na pełnię kinowych wrażeń.

Tryby obrazu i kalibracja
Sony VPL-XW5100ES oddaje w ręce użytkownika szeroką gamę trybów obrazu, osobno dla treści SDR i HDR. Dla materiałów standardowego zakresu dynamiki (SDR) mamy m.in. tryby Referencyjny, Kino Film 1, Kino Film 2, TV, Jasne Kino oraz tryb Użytkownika. Już cztery pierwsze z nich dają bardzo wierne kolory prosto z pudełka – temperaturę barw około 6500 K i neutralną gammę. Według pomiarów najlepiej zbalansowane były tryby Kino Film 2 oraz Użytkownik – to świetna wiadomość, bo użytkownik może sam wybrać preferowany i dostosować np. jasność do warunków (w trybie Użytkownik można ustawić dowolne parametry, a dwa tryby „jasne” przeznaczone są np. do oglądania przy zapalonym świetle, oferując wyższą jasność kosztem lekkiego ochłodzenia barw). Dzięki precyzji fabrycznego zestrojenia w wielu przypadkach kalibracja nie jest konieczna, chyba że ktoś chce idealnie dostroić obraz do swojego ekranu czy pokoju. Projektor oczywiście na to pozwala – menu zawiera komplet regulacji profesjonalnych (balans bieli 2- i 10-punktowy, pełny CMS dla kolorów, wybór gammy i korekcji gamma dla różnych punktów, itp.). Jak już wspomniano, drobna kalibracja potrafi wycisnąć z tego modelu niemal referencyjną dokładność – ale już stan wyjściowy imponuje niskimi odchyłkami ΔE≈2, czyli praktycznie referencją dla ludzkiego oka.
W przypadku materiałów HDR (np. UHD Blu-ray, treści 4K z Netflixa czy Disney+), Sony udostępnia dedykowane tryby takie jak HDR10 Filmmaker Mode, HDR Referencyjny, HDR Kino, HDR Standard, HDR Jasny Dzień/Noc, Sport, a nawet IMAX Enhanced. Jest tego sporo, ale można przyjąć, że odpowiednikiem trybów kinowych SDR są tu np. *HDR Kino Film* oraz tryb *Filmmaker Mode* (który zgodnie z założeniami trybu twórców neutralizuje dodatkowe ulepszacze obrazu). Co ważne, w niektórych trybach HDR – szczególnie Filmmaker i Kino – w menu aktywne są opcje Dynamic HDR Enhancer i mapowanie tonów (czyli wspomniane funkcje XR). W innych, jak HDR Referencyjny, mapowanie tonów jest domyślnie wyłączone. Praktyka pokazała, że *włączenie* tej dynamicznej obróbki HDR daje zauważalną poprawę w odwzorowaniu najtrudniejszych scen, dodając im kontrastu i „kopa”. Dlatego wielu ekspertów sugeruje korzystanie z trybu HDR Kino (Film) lub Filmmaker Mode do filmów, bo łączą one dokładność z dobrodziejstwami dynamicznego HDR od Sony. Jeśli ktoś woli jednak absolutnie „czystą”, statyczną obróbkę – może wybrać tryb Referencyjny HDR, choć należy pamiętać, że wtedy projektor nie wykorzysta pełni możliwości procesora XR w zakresie tone-mappingu. Na szczęście nic nie stoi na przeszkodzie, by eksperymentować – projektor pozwala zapisać własne ustawienia i przełączać się między nimi choćby pilotem (który ma dedykowane przyciski skrótów do presetów obrazu).
Przy szybkim ruchu na ekranie pomaga technologia Motionflow, czyli interpolacja klatek od Sony. Projektor może płynnie przetwarzać obraz do wyższej płynności, co bywa przydatne np. przy transmisjach sportowych lub koncertach. Do filmów kinowych wielu purystów wyłącza jednak tę funkcję, by zachować oryginalne 24 klatki na sekundę – i tutaj również Sony daje wybór (Motionflow można regulować lub wyłączyć, a w trybie Filmmaker jest on z definicji dezaktywowany). W dziedzinie płynności warto dodać, że nawet bez interpolacji projektor radzi sobie doskonale z utrzymaniem ostrości obiektów w ruchu dzięki szybkim panelom SXRD – smużenie jest praktycznie nieobecne, a obraz pozostaje wyraźny. To również zasługa wysokiej częstotliwości odświeżania – XW5100ES obsługuje sygnały do 4K 120 Hz, co omawiamy poniżej.

Optyka o szerokim zakresie dynamiki
Ostry jak błyskawica dzięki obiektywowi Advanced Crisp-Focused (ACF). Obiektyw Advanced Crisp-Focus posiada asferyczny element soczewki o średnicy 70 mm, który powiększa obszar ostrości, zapewniając krystalicznie czysty obraz na całym obszarze ekranu. Mechaniczny system ogniskowania wykorzystuje dwie ruchome grupy soczewek i szkło ED (o bardzo niskiej dyspersji), aby zapewnić obraz bez zniekształceń i precyzyjne odwzorowanie kolorów.
Gaming na wielkim ekranie
Choć Sony VPL-XW5100ES to sprzęt stworzony z myślą o filmach, nie zapomniano tu o graczach. Nowością względem starszych modeli jest pełna obsługa standardu HDMI 2.1, co oznacza możliwość wyświetlania obrazu w 4K przy 120 klatkach na sekundę. Dla posiadaczy konsol nowej generacji (PlayStation 5, Xbox Series X) lub mocnych PC to świetna wiadomość – można grać na gigantycznym ekranie bez ograniczania się do 60 Hz. Co więcej, input lag, czyli opóźnienie sygnału, został zredukowany niemal o połowę. Przy 4K 120Hz wynosi on około 12 ms, a przy 4K 60Hz około 21 ms. Dla porównania, wcześniejszy model XW5000ES nie obsługiwał 120Hz i miał input lag \~21 ms jako minimum. Różnica jest odczuwalna – sterowanie w grach na Sony jest teraz jeszcze bardziej responsywne i płynne, co ma znaczenie zwłaszcza w szybkich strzelankach czy wyścigach. Gracze docenią też tryb ALLM (Auto Low Latency Mode) – po wykryciu konsoli na wejściu HDMI projektor automatycznie przełącza się w ustawienia gamingowe z minimalnym przetwarzaniem, eliminując konieczność ręcznej zmiany trybu.
W praktyce wielu entuzjastów gier stwierdza, że najnowsze Sony sprawuje się znakomicie jako ekran do gier: obraz 4K jest ostry i szczegółowy, HDR dodaje głębi efektom wizualnym w grach, a niski lag zbliża doświadczenie do grania na dużym telewizorze. Oczywiście należy pamiętać, że 2200 lumenów wciąż najlepiej pokazać w zaciemnionym pomieszczeniu – do dziennych rozgrywek w jasnym salonie lepszy bywa telewizor lub projektor o wyższej jasności. Jednak w warunkach kontrolowanych projektor oferuje zupełnie nowe doznania z gier: 100+ cali obrazu przenosi immersję na wyższy poziom, nieporównywalny z typowymi ekranami 55–75″. Co ważne, układ optyczny i przetwarzanie ruchu w XW5100ES zapewniają bardzo dobrą ostrość nawet przy szybkiej akcji – brak tu rozmycia czy opóźnień mogących wpłynąć na wyniki w grze. Krótko mówiąc, to sprzęt gotowy zarówno na seanse filmowe, jak i intensywne sesje z ulubionymi grami.
Ergonomia i codzienne użytkowanie
Projektor Sony został zaprojektowany tak, by cieszyć obrazem, a nie sprawiać kłopoty. Instalacja – jak wspomniano – jest ułatwiona dzięki umiarkowanym wymiarom, szerokiemu zakresowi zoomu i lens shift. Wiele osób montujących go samodzielnie podkreśla, że poszło sprawnie, a precyzyjne pokrętła regulacji obiektywu pozwalają idealnie ustawić obraz. Producent fabrycznie przygotował też gotowe profile obrazu specjalnie pod kino domowe, by oszczędzić nam żmudnego dostrajania ustawień – „gotowe ustawienia obrazu, w tym kolorów i gamma, są precyzyjnie dostosowane do oglądania kina domowego, dzięki czemu oszczędzają czas” potrzebny zwykle na dopieszczanie parametrów. Innymi słowy, po powieszeniu projektora i wyświetleniu obrazu możemy od razu cieszyć się świetną jakością, ewentualnie wybierając preferowany tryb z pilota.
Na co dzień ważna jest też niezawodność i wygoda obsługi. Źródło laserowe oznacza brak lampy do wymiany – projektor może świecić nawet do 20 000 godzin bez zauważalnego spadku jasności. To wystarcza na wiele lat regularnych seansów (przykładowo 20 000 h to ponad 13 lat oglądania po 4 godziny dziennie!). Laser gwarantuje także stabilność koloru i jasności od włączenia – nie trzeba czekać, aż lampa się rozgrzeje. Urządzenie wybudza się i zaczyna wyświetlać obraz w kilkanaście–kilkadziesiąt sekund, więc jest porównywalne pod tym względem z telewizorem. Diody laserowe są też bardziej ekologiczne (brak rtęci) i energooszczędne w dłuższej perspektywie, zwłaszcza że Sony zaimplementowało różne tryby oszczędzania energii i automatycznego wyłączania, aby zmniejszyć zużycie prądu i wydłużyć żywotność systemu.
Sterowanie projektorem odbywa się za pomocą dołączonego pilota z podświetleniem, który jest dość duży, ale wygodny – posiada bezpośrednie przyciski dostępu do najważniejszych funkcji (zmiana trybu obrazu, zmiana temperatury barw, gamma, włączenie MotionFlow czy trybu HDR). Menu ekranowe jest podobne jak w poprzednich generacjach Sony – czytelne, choć tekst mógłby być nieco większy. Plusem jest logiczna organizacja menu; osoby zaznajomione z projektorami Sony od razu się odnajdą, a nowicjusze szybko docenią prostotę układu. Brak tu może fajerwerków graficznych, ale liczy się funkcjonalność – wszystkie potrzebne opcje są pod ręką i można je regulować nawet w trakcie oglądania, obserwując efekty na bieżąco.
Sony VPL-XW5100ES nie posiada żadnych wbudowanych funkcji smart (aplikacji streamingowych etc.) i w sumie trudno uznać to za wadę – nabywcy takiego sprzętu i tak korzystają zwykle z zewnętrznych odtwarzaczy 4K, amplitunerów kina domowego i dekoderów czy konsol. Projektor oferuje za to bogaty zestaw złącz: dwa pełnoprawne HDMI 2.1 (HDCP 2.3) obsługujące 4K120, port sieci LAN (do sterowania i aktualizacji), port USB (do aktualizacji oprogramowania), RS-232C i wyjście trigger 12V do sterowania ekranem rozwijanym. Jak przystało na sprzęt instalacyjny z wyższej półki, jest kompatybilny z systemami automatyki domowej (Control4, Crestron, Savant, AMX), co ułatwi integrację w zaawansowanych kinach domowych. Ciekawostką jest obsługa zdalnego monitoringu i diagnozy przez internet (usługi OvrC i Domotz), co może zainteresować profesjonalnych instalatorów – pozwala to np. sprawdzać stan projektora czy przeprowadzić diagnostykę bez wizyty na miejscu.
W codziennym użytkowaniu liczy się też niezawodność – a tu Sony od lat ma świetną opinię. Wielu właścicieli poprzednich modeli chwali długowieczność tych urządzeń i stabilność działania. Producent dopracowuje swoje urządzenia pod kątem odprowadzania ciepła i zabezpieczeń, więc ryzyko awarii jest minimalne, a jeśli już się zdarzy – sieć serwisowa Sony jest rozległa. Podkreśla się też ciągłość wsparcia – np. aktualizacje oprogramowania dodające nowe funkcje bądź poprawki (jak choćby ulepszenia trybów HDR) są udostępniane co jakiś czas, zapewniając, że nasz projektor będzie aktualny przez lata.
Na koniec warto wspomnieć, że Sony (podobnie jak JVC) zrezygnowało w najnowszej generacji z obsługi treści 3D. VPL-XW5100ES nie odtworzy filmów 3D – dla części widzów nie ma to znaczenia, bo format ten stracił na popularności, ale zagorzali fani 3D mogą być zawiedzeni brakiem tej funkcji. Jak zauważają recenzenci, poza kolekcjonerami starszych filmów 3D mało kto dziś korzysta z tej technologii, więc większość użytkowników nawet nie zauważy jej braku.
Procesor XR – inteligentne przetwarzanie obrazu
Tym, co wyróżnia model XW5100ES na tle poprzednika, jest zastosowanie najnowszego procesora obrazu XR dla projektora, zapożyczonego z topowych modeli Sony. Ten układ zastąpił starszy X1 i wnosi szereg zaawansowanych rozwiązań poprawiających jakość obrazu w czasie rzeczywistym. Sony wykorzystało tu doświadczenia z telewizorów BRAVIA – procesor XR działa na zasadzie „inteligencji kognitywnej”, analizując równolegle wiele elementów każdej klatki: kolory, kontrast, faktury, ruch, a nawet punkt ostrości sceny. Dzięki temu jest w stanie dynamicznie dostosowywać parametry obrazu tak, by wyglądał on możliwie naturalnie dla ludzkiego oka. Można to przyrównać do pracy dyrygenta orkiestry – procesor steruje każdym aspektem obrazu, by razem tworzyły harmonijny, realistyczny efekt.

Nowy procesor XR odblokował w XW5100ES pakiet funkcji niedostępnych w poprzednim modelu. Pierwszą z nich jest XR Dynamic Tone Mapping – dynamiczne mapowanie tonalne HDR. Procesor analizuje poziom szczytowej jasności *klatka po klatce*, optymalizując odwzorowanie najjaśniejszych partii obrazu. W praktyce pozwala to lepiej oddać jasne źródła światła (np. bezpośrednie światło słoneczne, refleksy) bez utraty detali w cieniach, które wcześniej mogły ginąć. Recenzje potwierdzają, że funkcja ta znacząco poprawia odbiór materiałów HDR – obraz jest jednocześnie jaśniejszy w rozbłyskach i bogatszy w szczegóły w ciemnych obszarach, przez co HDR zyskuje na realizmie i “mocy”. Kolejną nowością jest XR Deep Black, czyli zaawansowane sterowanie laserem w ciemnych scenach. System ten precyzyjnie przyciemnia laser, gdy na ekranie dominuje czerń (np. nocne niebo), uzyskując jeszcze głębsze, „atramentowe” czernie przy zachowaniu szczegółów w półcieniach. Poprawa czerni jest zauważalna od razu w porównaniu do poprzednich modeli – ciemne sceny zyskują większą głębię i kontrast, nie tracąc przy tym informacji o strukturach w mroku.
Sony zadbało też o kolory – funkcja XR Triluminos Pro potrafi wyświetlić ponad miliard odcieni, pokrywając przy tym ponad 95% przestrzeni barw DCI-P3 używanej w kinie. Przekłada się to na bogatszą paletę barw i subtelniejsze gradacje. W praktyce nawet delikatne różnice w tonacji i nasyceniu kolorów zostają oddane wiernie, co dodaje obrazom realizmu. Ostatnim elementem układanki XR jest XR Clear Image, zestaw algorytmów poprawy czystości i ostrości obrazu. Procesor wykorzystuje ogromną bazę wzorców, by skalować materiały HD do niemal 4K oraz eliminować szumy i ziarno. Starsze filmy i treści Full HD zyskują dzięki temu nowe życie – wyglądają ostrzej i czyściej, a jednocześnie naturalnie (algorytmy dbają, by nie przesadzić z wyostrzaniem i nie uwydatniać np. ziarna filmu ponad zamierzenia twórców). Summa summarum, kombinacja tych technologii XR sprawia, że VPL-XW5100ES imponuje przetwarzaniem obrazu, wydobywając maksimum szczegółów, kontrastu i koloru z każdego materiału, czy to streamingowego serialu HD, klasycznego filmu na Blu-ray, czy nowego filmu 4K HDR.


Obiektyw Advanced Crisp-Focused (ACF)
Projektor Sony VPL-XW5100ES wyposażony jest w wysokiej jakości obiektyw z manualnym zoomem 1,6× i ręczną ostrością. Jest to ten sam obiektyw, który stosowany był w modelu XW5000ES, zaprojektowany pod nowy mniejszy panel SXRD 0,61″. Choć to „tańsza” optyka w porównaniu do dużych obiektywów ARC-F z topowych modeli Sony, w swojej klasie cenowej wypada znakomicie – oferuje bardzo dobrą ostrość i klarowność obrazu na całej powierzchni, zdecydowanie przewyższając typowe obiektywy w projektorach 4K DLP. Użytkownicy zauważają, że obraz Sony jest „żyletą” w porównaniu do konkurencyjnych modeli – każdy szczegół 4K jest widoczny, a jednocześnie brak artefaktów typu efekt siatki (piksele SXRD są tak małe i z tak minimalnymi przerwami, że nie widać struktury pikseli nawet z bliska). To duży atut dla osób, które cenią sobie maksymalną ostrość i czystość obrazu.
Obiektyw umieszczony jest centralnie z przodu urządzenia, co ułatwia symetryczne ustawienie względem ekranu. Sony zadbało o szeroki zakres regulacji: dostępny jest lens shift optyczny w pionie i poziomie, pozwalający przesuwać obraz bez utraty jakości. Zakres wynosi do około ±80–85% w pionie i ±30% w poziomie (oficjalnie podawane ±71% pion/±25% poziom, co odnosi się do strefy gwarantowanej jakości obrazu). Przekładając to na praktykę – możemy zamontować projektor wysoko pod sufitem lub niżej, nie idealnie na wprost ekranu, a obraz wciąż z łatwością wycentrujemy przesuwając go optycznie. To zbawienne przy instalacji w warunkach domowych, zwłaszcza jeśli wymieniamy stary projektor – w wielu przypadkach nowy Sony da się dopasować do istniejącego uchwytu sufitowego bez potrzeby jego przenoszenia, dzięki właśnie szerokiemu zoomowi i lens shiftowi. Zoom 1,6× pozwala uzyskać przekątną 100″ z odległości ok. 3,1–4,8 m, a 120″ z około 3,7–6,2 m, co daje elastyczność dopasowania do różnych pomieszczeń. Sony udostępnia nawet tabele odległości dla różnych formatów (16:9 i 2,35:1) – widać z nich, że projektor sprawdzi się i w mniejszych pokojach, i w typowych dedykowanych salach kinowych.
Warto podkreślić, że w przeciwieństwie do droższych modeli, XW5100ES nie ma zmotoryzowanego obiektywu ani pamięci ustawień. Wszystkie regulacje ostrości, zoomu i shiftu wykonujemy ręcznie podczas instalacji. Dla części użytkowników nie stanowi to problemu – większość ustawia raz i ogląda, a manualne sterowanie pozwoliło obniżyć cenę urządzenia. Jeśli jednak ktoś posiada ekran o zmiennym formacie (np. Cinemascope 2,35:1) i chciałby często przełączać się między formatami bez widocznych pasów – brak automatycznej pamięci może być odczuwalny. Sony znalazło tu jednak sprytne rozwiązanie: nowa funkcja Aspect Ratio Scaling. Pozwala ona jednym przyciskiem przełączać obraz 16:9 na 2,35:1 i odwrotnie w sposób cyfrowy, odpowiednio skalując wielkość aktywnego obrazu. Innymi słowy, mając ekran szerokoekranowy, możemy dopasować obraz 16:9 tak, by wypełnił wysokość ekranu (z czarnymi pasami po bokach) – bez ręcznego zoomowania obiektywu. Oczywiście odbywa się to kosztem niewielkiej utraty rozdzielczości (obrazu nieoglądanego i tak nie widać, bo wyświetla czarne pasy na maskowaniu), ale wygoda dla użytkownika jest ogromna. Ta funkcja była niedostępna w modelu XW5000ES i cieszy fakt, że Sony wsłuchało się w głosy użytkowników ekranów Cinemascope.
Pomimo sporego zaawansowania technicznego, gabaryty projektora pozostały przyjazne. Co prawda obudowa (\~46 cm szerokości, 47 cm głębokości) jest nieco większa niż w popularnych projektorach DLP, a waga ok. 13 kg świadczy o solidnej optyce i konstrukcji, to na tle poprzedników (seria VW) nowy model jest wręcz kompaktowy. Jeden z testerów przyznał, że spodziewał się ogromnego, ciężkiego urządzenia, a tymczasem VPL-XW w rzeczywistości okazał się relatywnie lekki i mniejszy, co ułatwia montaż. Mniejsza masa to mniejsze obciążenie uchwytu i sufitu, a także łatwiejsze manewrowanie projektorem podczas ustawiania. Instalatorzy docenią też cichą pracę – deklarowany szum wentylatora to zaledwie 24 dB, co plasuje ten projektor wśród najcichszych w swojej klasie. Recenzenci potwierdzają, że odgłos chłodzenia ma niską częstotliwość i w praktyce zlewa się z tłem – w pokoju kinowym praktycznie nie zwraca na siebie uwagi, nawet podczas cichych scen. To istotne, bo nic tak nie psuje seansu jak głośny projektor; w tym przypadku Sony zadbało, by urządzenie było dyskretne zarówno wizualnie (dostępna biała obudowa pomaga wtopić się np. w biały sufit), jak i akustycznie.
Swoboda instalacji
Projektor Sony VPL-XW5100 zapewnia bezpieczny zakres możliwości instalacji dzięki unikalnemu współczynnikowi rzutu 1.38-2.21 oraz cyfrowym funkcjom korekcji obrazu łatwo dostosujesz obraz do swojego pomieszczenia. Zoom optyczny 2.1 pozwala na precyzyjne dopasowanie wielkości obrazu.
Idealny do każdego pomieszczenia
Funkcje przesunięcia obiektywu i korekcji trapezowej gwarantują idealnie proporcjonalny obraz, nawet w mniejszych pomieszczeniach z wysokimi sufitami i ograniczoną głębokością.


Pokrycie szerokiej palety barw
Cechą niezwykłą i unikalną projektora jest uzyskanie aż 95% pokrycia palety barw DCI-P3 bez użycia dodatkowego filtra kolorów, który wymusza zwykle znaczącą redukcję poziomu jasności. Zyskujemy zatem 2 pieczenie na 1 ogniu: wysoką jasność i szeroką paletę barw. Elementy, które dotychczas nie szły w parze, a dzięki nowej technologii od Sony – stały się dostępne.
PRZEZNACZENIE
Sony VPL-XW5100ES to projektor, który spełnia obietnicę kina we własnym domu. Łączy on najważniejsze cechy dobrego projektora kinowego – natywne 4K, wysoki kontrast i czerń, bogatą kolorystykę oraz mocne, równomierne oświetlenie laserowe – z nowoczesnymi usprawnieniami pokroju inteligentnego procesora XR, dynamicznego HDR i wsparcia 4K 120 Hz. W efekcie otrzymujemy obraz o znakomitej jakości: szczegółowy, o dużej głębi i realizmie, niezależnie czy oglądamy film UHD, koncert, czy gramy w grę. Sony zadbało zarówno o profesjonalny aspekt techniczny (dokładność barw, kalibracja, kompatybilność z automatyką), jak i o wygodę użytkowania w warunkach domowych (cicha praca, kompaktowa obudowa, łatwe strojenie do pokoju). Co prawda, aby utrzymać cenę na niższym poziomie, zrezygnowano z pewnych luksusów jak zmotoryzowany obiektyw czy 3D, jednak dla większości kinomanów nie będą to kluczowe braki – liczy się przede wszystkim jakość wyświetlanego obrazu, a tę XW5100ES dostarcza z nawiązką.
Jeśli szukasz projektora, który przeniesie Cię w nowy wymiar domowego oglądania filmów, model ten jest z pewnością godny uwagi. Zarówno recenzenci, jak i użytkownicy potwierdzają, że Sony VPL-XW5100ES potrafi zaczarować widza obrazem o prawdziwie kinowym charakterze. Od płynnych ruchów, przez bogactwo kolorów, po mroczne sceny pełne detali – w każdym aspekcie widać tu dopracowanie i pasję inżynierów Sony, by jak najlepiej odwzorować zamysł twórców filmowych na dużym ekranie w naszym salonie. Krótko mówiąc, VPL-XW5100ES to kawał znakomitej technologii zamknięty w eleganckiej formie, który pozwoli Ci poczuć magię kina bez wychodzenia z domu.
