Najnowszy projektor od SONY – test AVS Sony VPL-XW5100ES

Najnowszy projektor od SONY – test AVS Sony VPL-XW5100ES

Najnowszy projektor od SONY – test AVS Sony VPL-XW5100ES 1410 1052 Cinematic

NAJLEPSZY WYBÓR – projektor Sony VPL-XW5100ES

P0niżej obszerne fragmenty recenzji opublikowanej na łamach serwisu AVS Forum

Minął mniej więcej rok od poprzedniej CEDIA, kiedy Sony ogłosiło nową linię projektorów: BRAVIA 8 (VPL-XW6100ES), który zastąpił VPL-XW6000ES, oraz BRAVIA 9 (VPL-XW8100ES), następcę VPL-XW7000ES. Ciekawostką było to, że podstawowy VPL-XW5000ES pozostał w ofercie, zostawiając dużą lukę cenową i wydajnościową między modelem bazowym a BRAVIA 8.

Tę lukę właśnie zniwelowano, wprowadzając nowy BRAVIA Projector 7 VPL-XW5100ES. Umiejscowiony dokładnie pomiędzy XW5000ES a BRAVIA Projector 8, przenosi kilka rozwiązań z wyższych modeli do bardziej przystępnej półki cenowej.

Funkcje

Sony BRAVIA Projector 7 (VPL-XW5100ES) kosztuje 9 999 dolarów (29 990 zł) i zajmuje środkowe miejsce w linii projektorów Sony. Wykorzystuje trzymatrycowy system obrazowania 4K SXRD z najnowszymi panelami SXRD 0,61″, oferującymi natywną rozdzielczość 4K UHD (3840 × 2160). BRAVIA Projector 7 (VPL-XW5100) używa źródła światła laserowego Z-Phosphor o strumieniu 2 200 lumenów, czyli o 200 lumenów więcej niż XW5000ES, z deklarowaną żywotnością 20 000 godzin.

Projektor obsługuje HDR10 i Hybrid Log-Gamma (HLG), a w odróżnieniu od XW5000ES napędzany jest procesorem Sony XR. To znaczący krok naprzód względem procesora X1 Ultimate – poprawia m.in. kolory, klarowność, kontrast i odwzorowanie ruchu. Procesor dodaje system XR Dynamic Tone Mapping, wprowadzony w zeszłym roku w modelach BRAVIA Projector 8 i 9. Analizuje on w czasie rzeczywistym jasność i kolor, poprawiając detale w cieniach i jednocześnie chroniąc jasne partie przed obcięciem. Działa to w tandemie z funkcją XR Deep Black, która steruje ściemnianiem lasera, by uzyskać głębszą czerń bez utraty detali w otoczeniu.

Projektor oferuje także XR Triluminos Pro, który poprawia reprodukcję barw dzięki rozpoznawaniu nasycenia, odcienia i jasności. Technologia XR Clear Image łączy bazę Super Resolution, analizę sygnału i redukcję szumów, aby lepiej skalować słabsze źródła. Gracze docenią dwa porty HDMI 2.1 z obsługą 4K przy 120 kl./s i niskim input lagiem: 12 ms dla 4K/120 oraz 21 ms dla 4K/60. Tryb Auto Low Latency włącza się automatycznie po podłączeniu konsoli, więc nie trzeba ręcznie przełączać ustawień obrazu między grami a filmami.

Największa różnica względem modeli wyższych dotyczy obiektywu. BRAVIA Projector 7 korzysta z centralnie umieszczonego, ręcznego obiektywu z zoomem 1,6:1 – takiego jak w XW5000ES – zamiast obiektywu ACF znanego z BRAVIA Projector 8 i 9. Niektórzy zwracają uwagę, że ten obiektyw nie jest tak ostry jak w droższych modelach i nadrabia to obróbką obrazu. W moich testach ostrość od rogu do rogu była jednak znakomita. Mój „próbkowany” zestaw to tylko jedna sztuka z tym obiektywem, ale nie napotkałem problemów z miękkością, o których wspominają niektóre fora.

Zakres przesunięcia obiektywu jest jak na rozwiązanie manualne bardzo duży: +85/–80% w pionie i ±33% w poziomie. Dla orientacji: obraz 120 cali wymaga około 367cm odległości, a 150 cali – nieco ponad 458 cm. Dostępna jest też cyfrowa korekcja trapezu. Zwykle jej unikam, bo potrafi zmiękczać obraz, ale wygląda na to, że Sony „robi swoje” w tle dzięki XR Clear Image. Nawet z włączoną korekcją podczas testów nie zauważyłem oczywistego zmiękczenia ani problemów z klarownością od krawędzi do krawędzi.

projektor SONY VPL-XW5100ES

Jednym z ciekawszych dodatków jest nowy tryb „Aspect Ratio Scaling Mode”. Mimo że Projector 7 ma ręczny obiektyw, ta funkcja pozwala szybko przełączać się między treściami 2,35:1 a 16:9 na ekranie Cinemascope bez dotykania obiektywu. Zwykle przy metodzie zoomu na ekranie scope obraz 16:9 „wylewa się” poza górną i dolną krawędź. Możesz to zamaskować i stracić fragment kadru — co w filmach z dynamicznie zmiennym formatem IMAX (np. u Christophera Nolana) nie bywa problemem — albo zmniejszyć obraz tak, by mieścił się w ramach ekranu.

Kłopot zaczyna się przy typowych treściach 16:9, jak komedie czy seriale Netflixa, gdzie kończysz z obciętym obrazem. Z obiektywem zmotoryzowanym i pamięciami pozycji to proste: jedno kliknięcie i wszystko ustawia się samo. Przy obiektywie ręcznym już nie. Rozwiązanie Sony to cyfrowe przeskalowanie treści 16:9 do wysokości ekranu scope. Po użyciu tego na moim zestawie Cinemascope szczerze wolę to podejście od pamięci obiektywu, która nie zawsze wraca w dokładnie to samo miejsce i dłużej się przełącza. Tak, to cyfrowe skalowanie, więc jest minimalna utrata rozdzielczości, ale w praktyce — w porównaniu z maskowaniem czy ręcznym kręceniem obiektywem — różnica była ledwie zauważalna.

KONSTRUKCJA

BRAVIA Projector 7 (VPL-XW5100ES) wygląda podobnie do XW5000ES i występuje w bieli lub czerni. Obudowa ma 460mm szerokości, 200 wysokości i 472mm głębokości, a waga to ok. 13kg. Wloty powietrza są z przodu i po bokach, przy obiektywie, a wyloty z tyłu. Pokrętła przesunięcia obiektywu w poziomie i pionie są na górnym, przednim panelu, a regulacje ostrości i zoomu znajdują się w samym zespole obiektywu.

Sony popracowało też nad chłodzeniem i hałasem. Większe wentylatory przetłaczają więcej powietrza przy niższych obrotach — i to słychać, a raczej… nie słychać. Nawet po ponad godzinie seansu HDR zmierzyłem maks. 25 dB. To ciszej niż w większości projektorów, które testowałem, i na tyle cicho, że praktycznie nie usłyszysz pracy urządzenia. Gdy pierwszy raz go włączyłem, musiałem sprawdzić, czy na pewno wszedł w tryb HDR, bo wentylatory były tak dyskretne.

Na boku obudowy są przyciski szybkiego wyboru wejść oraz przycisk menu. Złącza obejmują dwa porty HDMI 2.1, USB do aktualizacji firmware’u, minijack 3,5 mm, sterowanie RS-232, port IR 3,5 mm oraz RJ45 do LAN.

Pilot

Pilot BRAVIA Projector 7 (VPL-XW5100ES) będzie znajomy każdemu, kto używał projektorów Sony w ostatnich latach. Daje bezpośredni dostęp do kluczowych nastaw obrazu, jak MotionFlow, temperatura barwowa czy korekcja gamma, więc da się szybko podkręcić ustawienia bez nurkowania w menu. Osobny przycisk HDR Contrast Enhancer ułatwia przełączanie między High, Mid i Low podczas seansów HDR.

Większość trybów obrazu „Calibrated Preset” też ma bezpośrednie skróty, choć tryb IMAX Enhanced nadal wymaga wejścia do menu. Bardzo doceniam podświetlany pilot — kilka ostatnich projektorów, które testowałem, go nie miało — co w ciemnym pomieszczeniu jest po prostu niezbędne. Projektor integruje się też z automatyką i platformami zdalnego nadzoru: Control4, Crestron, Savant, OVRC i Domotz.

projektor SONY VPL-XW5100ES

KONFIGURACJA

Ustawienie Sony BRAVIA Projector 7 (VPL-XW5100ES) było proste, choć ręczne dociągnięcie lens shift zajęło parę minut. Do testu skalibrowałem obraz na 138 cali na ekranie Stewart Filmscreen Studiotek 130 (gain 1,3). Jeśli używałeś wcześniej Sony, interfejs będzie znajomy — firma trzyma ten sam układ od lat, więc odnalezienie się to żaden problem. Nowe funkcje, jak HDR Tone Mapping, są wpięte w istniejące menu, więc nie ma krzywej uczenia.

Projektor oferuje dziesięć trybów dla SDR i HDR: Cinema Film 1, Cinema Film 2, Reference, TV, Photo, Game, Bright Cinema, Bright TV, User i IMAX Enhanced. Nazwy są te same między SDR i HDR, ale każdy tryb ma niezależne ustawienia zależnie od rodzaju treści.

Na starcie tryb Cinema daje zbalansowany, wierny obraz. Jeśli wolisz bardziej „żywy” look, Bright Cinema to alternatywa, choć pcha biele w chłód i trochę przesyca kolory.

Jak inne projektory Sony, BRAVIA Projector 7 (VPL-XW5100ES) oferuje świetny obraz bez dużych korekt. Mimo to pomierzyłem i podstroiłem ustawienia w różnych trybach, a Cinema Film 1 dopasowałem pod siebie. Kilka presetów było już blisko ideału 6500 K i wymagało drobnych korekt. Skala szarości wypadała dobrze — średni dE 1,9 — a gamma niemal idealnie trzymała krzywą 2,4.

presety

WYDAJNOŚĆ

Najpierw: jakość obrazu jest znakomita. Poza ostrością — do której zaraz dojdę — od razu widać bardzo dobrą zgodność kolorów. Projektor pokrywa nieco poniżej 95% przestrzeni DCI-P3, konkretnie 94,62%. Daje to barwy żywe, ale naturalne, bez przejaskrawienia. Zawsze lubiłem w Sony to, jak oddają odcienie skóry — nawet przy soczystych kolorach twarze nie wyglądają na „opalone na pomarańczowo”.

Przykład: bitwa na lightcycle’ach w „Tron: Dziedzictwo”. Jasne, neonowe błękity i pomarańcze aż wyskakują z ekranu, a jednak wyglądają naturalnie. Nawet detale jak napój „blue Powerade”, który mają Sam i Kevin w kryjówce Kevina, trzymają prawidłową barwę i nie wyglądają sztucznie. Z drugiej strony, w filmach o stonowanej palecie jak „Człowiek ze stali”, odcienie skóry są spójne, a detale otoczenia naturalne.

Jeśli chodzi o ostrość — jest bardzo dobrze. Sony od lat słynie z przetwarzania, a BRAVIA Projector 7 to podtrzymuje głównie dzięki nowemu procesorowi XR. Na „Deadpool & Wolverine” drobne włosy i faktury twarzy trzymały się świetnie, bez nadmiernego wyostrzania. Dodaje to obrazowi głębi w sposób naturalny, nienarzucający się — dokładnie tego oczekujesz od dobrego przetwarzania. Przy ustawieniu Reality Creation na 20 widać wyraźny skok jakości patrząc na kostium Wolverinea: widać fakturę tkaniny, ale bez „przeostrzenia”. Fabrycznie suwak stoi na 40 — moim zdaniem to trochę za wysoko, więc polecam zjechać dla bardziej zrównoważonego efektu.

Nie tylko Reality Creation pomaga w detalach. Nowy procesor XR świetnie skaluje niższe rozdzielczości. Choć 4K jest dużo, masa tytułów wciąż jest w 1080p. XXX z Vinem Dieslem (nie oceniaj — to moja „guilty pleasure”) na Kaleidescape wyglądał zaskakująco blisko natywnego 4K. Futro płaszcza Diesla czy grawer na jego Smith & Wesson Performance Center Model 629 były czytelne na poziomie, którego nie spodziewasz się po materiale nie-4K.

Jasność: BRAVIA Projector 7 ma deklarowane 2 200 lumenów, co powinno wystarczyć na żywy obraz. Moc lasera można dostroić do rozmiaru ekranu, ale dla HDR — zwłaszcza powyżej 130 cali — lepiej trzymać maksimum. Mój skalibrowany tryb Cinema Film 1 zmierzył 1 992 lumeny ANSI, a Bright Cinema szczytowo 2 145 lumenów ANSI. Ten zapas światła dobrze współgra z XR Dynamic Tone Mapping wprowadzonym rok temu. Ustawienie znajdziesz w menu Cinema Black Pro dla HDR10; nie ma go w trybie Reference. Do wyboru są trzy tryby: Mode 1 stawia na ogólną jasność, Mode 2 dąży do balansu, Mode 3 wyciąga najwięcej detali w światłach, ale może być ciemniejszy od pozostałych.

Testując „Spider-Man: Bez drogi do domu” w scenie pierwszego starcia z Electro, Mode 1 utrzymywał wysoką jasność, ale czasem ścinał „włoski” elektryczności Electro. Mode 3 dawał bardziej „punchy”, dynamiczny obraz, jednak Mode 2 okazał się najlepszym kompromisem. Dynamic HDR Enhancer, znany z wcześniejszych Sony, też się tu sprawdza — ustawienie Low z Mode 2 dało najbardziej naturalny obraz bez widocznego clipingu. Medium lub High mogą dodać jasności w tytułach masterowanych na 4 000 nitów, jak Mad Max: Na „Drodze gniewu” czy „Batman v Superman”, kosztem części detali w highlightach.

Czerń: BRAVIA Projector 7 (VPL-XW5100ES) wypada bardzo dobrze. Mówi się, że Sony bryluje w przetwarzaniu, ale nie zawsze prowadzi w czerniach — ten model trzyma poziom. Z Dynamic Control ustawionym na „Limited” (aktywuje ściemnianie lasera) kontrast zauważalnie rośnie. Zmierzyłem natywny kontrast 14 889:1, a dynamiczny około 365 000:1 — więcej niż uzyskałem w BRAVIA Projector 8 w zeszłym roku.

Wracając do sceny z Electro w „Spider-Manie”, detale w cieniach były zachowane: widać było okablowanie na kostiumie Spider-Mana i nawet liście na drzewach w tle, bez dławienia czerni. Sprawdziłem też scenę płonącego kościoła z „1917” — to trudny test dla projektorów — a BRAVIA Projector 7 poradził sobie świetnie. Nocne niebo pozostało czarne, a światło na budynkach i ziemi zachowało szczegóły bez przepałów.

Granie

Granie na projektorze Sony Bravia 7 VPL-XW5100ES jest płynne i przyjemne, zwłaszcza dzięki HDMI 2.1 z obsługą 4K przy 120 Hz oraz dedykowanemu trybowi gry o niskich opóźnieniach. Testowałem go na PlayStation 5 z Hogwarts Legacy i wypadł świetnie. Sterowanie jest responsywne dzięki niskiemu input lagowi: zmierzyłem ok. 21 ms przy 4K 60 Hz i 13 ms przy 1080p 120 Hz.

Doceniam, że w trybie Game Sony zostawia aktywną część przetwarzania obrazu. Inne projektory często całkowicie je wyłączają, by obniżyć opóźnienie, co skutkuje bardziej „miękkim” obrazem. Tutaj dostajesz niski lag wraz z przetwarzaniem i Dynamic Tone Mapping.

nagroda projektor SOny XW5100ES

PODSUMOWANIE

W cenie 9 999 dolarów ( 29 990 zł ) Sony BRAVIA Projector 7 (VPL-XW5100ES) zajmuje środek oferty i oferuje poziom jakości adekwatny do tej półki. Nowy procesor XR wnosi dynamiczne mapowanie tonów oraz ogólne usprawnienia przetwarzania znane z wyższych modeli. Dodanie HDMI 2.1 z 4K/120 i niskim input lagiem czyni go również świetnym wyborem do grania.

Choć nie ma zmotoryzowanych regulacji obiektywu, nowa funkcja Aspect Ratio Scaling w dużej mierze rozwiązuje największą bolączkę manualnych obiektywów, szczególnie przy ekranach Cinemascope. Jak inne projektory Sony, BRAVIA Projector 7 daje obraz, który bardziej przypomina oglądanie topowego telewizora niż klasycznego projektora — w jak najlepszym sensie. Za swoją jakość BRAVIA Projector 7 otrzymuje wyróżnienie AVS Forum Top Choice 2025.

Zalety
• Znakomite przetwarzanie obrazu
• HDMI 2.1
• Dynamiczne mapowanie tonów klatka po klatce
• Świetny kontrast
• Funkcja Aspect Ratio Scaling

Wady
• Brak zmotoryzowanych regulacji obiektywu
• Tylko 2 200 lumenów
• Brak wsparcia HDR10+

Jeśli jesteś zainteresowany zakupem projektora, lub nie wiesz jaki byłby dla Ciebie optymalny – daj znam znać, a wspólnie znajdziemy najlepsze rozwiązanie. Projektor Sony znajduje się w naszej sali demonstracyjnej w Warszawie.