Recenzja Sony VPL-XW6100ES BRAVIA 8

Recenzja Sony VPL-XW6100ES BRAVIA 8

Recenzja Sony VPL-XW6100ES BRAVIA 8 1920 1309 Cinematic

Laserowy projektor 4K od SONY

Czy nowy projektor Sony BRAVIA 8 jest wart zmiany na nowszy model? Zdecydowanie tak! Ale warto przeczytać dalej, aby dowiedzieć się, dlaczego jest lepszy…

Autor: John Sciacca Residential Systems

Zalety: Zdecydowanie ulepszona obsługa HDR; ostry, szczegółowy obraz; świetny dla graczy
Obawy: Przydałaby się głębsza czerń; brak obsługi 3D

Ostatnio, wchodząc do mojego lokalnego sklepu Costco, od razu rzuciły mi się w oczy 100-calowe wyświetlacze Hisense 4K za 1699 USD!
Kilka lat temu przewidywałem, że kiedy w końcu pojawi się 100-calowy wyświetlacz LED w cenie poniżej 10 000 USD, prawdopodobnie będzie to koniec rynku projektorów do kina domowego. Ten pułap cenowy został teraz tak bardzo przekroczony, że 100-calowe ekrany mieszczą się w budżecie niemal każdego właściciela domowego kina. Czy to koniec projektorów kinowych?

Nic z tych rzeczy.

W rzeczywistości na ostatnich targach CEDIA pojawiły się znaczące premiery projektorów Sony, JVC, Epson i Barco! Podczas gdy w segmencie 100-calowych ekranów (a nawet do 115 cali, jeśli weźmiemy pod uwagę TCL za 20 000 USD) króluje LED, projektory idą w kierunku większych rozmiarów — na rynku rutynowo spotyka się już ekrany od 120 do 150 cali i większe. A jeśli chodzi o obsługę wielu proporcji obrazu w celu uzyskania prawdziwie kinowego doświadczenia, projektory nadal nie mają sobie równych.

Kiedy dowiedziałem się, że Sony szykuje poważną aktualizację swojej linii projektorów, byłem osobiście zaangażowany. Poza tym, że jestem dealerem Sony (moja firma sprzedaje też JVC i Epson), sam posiadam poprzedni model VPL-XW6000ES (przypomnienie – model ten nie występował w Europie), który mam zainstalowany w swoim kinie domowym od dwóch lat. Model ten został zastąpiony przez nowy XW6100ES (znany także jako BRAVIA Projector 8, zgodnie z nową, zunifikowaną strategią nazewnictwa BRAVIA firmy Sony).

Wiadomości o ulepszeniach nie przygotowały mnie w pełni na to, co zobaczyłem podczas pokazu Sony na targach CEDIA — porównano poprzedni flagowy model XW7000ES z nowym SONY XW8100ES. Szczerze mówiąc, byłem zachwycony ulepszeniami i była to jedna z najczęściej komentowanych demonstracji na całych targach.

Byłem też w unikalnej sytuacji, mogąc powtórzyć ten pokaz u siebie, przy użyciu modeli 6000 i 6100. Porównałem jakość obrazu z tych samych źródeł na tym samym ekranie, w tym samym czasie.

Czy nowy BRAVIA 8 jest wart ulepszenia? W skrócie: tak! Ale musisz przeczytać dalej, aby dowiedzieć się dokładnie, dlaczego jest lepszy…

Seria projektorów Sony BRAVIA

Dwa lata temu Sony przeprowadziło gruntowną modernizację swojej linii projektorów, przechodząc całkowicie na technologię laserową i przeprojektowując panele SXRD. Zamiast formatu kinowego 4096×2160 zastosowano nowo zaprojektowane, mniejsze, 0,61-calowe panele SXRD o bardziej “domowej” rozdzielczości 3840×2160. Te nowe panele mają dodatkowo bardziej płaską powierzchnię odbijającą światło, co przekłada się na 10-procentowy wzrost refleksyjności i 50-procentowy wzrost odporności na światło, zapewniając lepszy kontrast. Sony opracowało też nowy układ optyczny z mniejszym blokiem optycznym, nowymi diodami laserowymi, nowym obiektywem i systemem chłodzenia, aby uzyskać wyższą efektywność lasera.

Poza poprawą jakości obrazu, te zmiany umożliwiły zastosowanie mniejszej obudowy z nową, kanciastą konstrukcją, która wyróżnia się smuklejszymi panelami na górze i dole. W efekcie powstały projektory o około 30% mniejszej objętości i 35% lżejsze od starego laserowego modelu VPL-VW915ES. Dzięki temu nie sprawiają one wrażenia przytłaczających po zamontowaniu pod sufitem.

Głównymi zaletami technologii laserowej są długa żywotność i niemal zerowa potrzeba konserwacji, przy szacowanej żywotności sięgającej 20 000 godzin do poziomu 50% jasności. Poza długowiecznością, laser oferuje inne korzyści względem projektorów lampowych, takie jak bardziej stabilna jasność i kolor przez cały okres eksploatacji, mniejsze obciążenie silnika świetlnego przy włączaniu oraz możliwość natychmiastowego wygaszenia światła, co zapewnia prawdziwą czerń. Laser pozwala też na znacznie szybsze włączanie i wyłączanie, bez konieczności długiego nagrzewania czy schładzania, jak w przypadku lamp.

Jednym z głównych ulepszeń w modelu XW6100ES w porównaniu z podstawowym VPL-XW5000ES (pozostającym w ofercie bez zmian) jest zmotoryzowany obiektyw Advanced Crisp-Focused (ACF). To 70-milimetrowy obiektyw asferyczny, zaprojektowany tak, by zapewniać ostry, wyraźny obraz od rogu do rogu ekranu, z wykorzystaniem szkła o bardzo niskiej dyspersji, gwarantującego precyzyjne odwzorowanie barw i ostre odwzorowanie 4K. Nie należy go jednak mylić z legendarnym obiektywem ARC-F (All Range Crisp Focus) z 18 elementami, w pełni szklanym, który jest obecnie dostępny wyłącznie w flagowym modelu GTZ-380.

Nowe projektory XW6100ES i XW8100ES korzystają z tej samej obudowy, obiektywu i paneli SXRD, co wcześniejsze modele 6000 i 7000, a XW6100ES nadal dostępny jest w wersji czarnej lub białej. Z zewnątrz niemal nic nie odróżnia nowych modeli od poprzednich. Jedyną zauważalną zmianą wizualną jest brak gniazda mini-jack 3D SYNC OUT w nowych modelach. Jeśli więc zależy Ci na projekcjach 3D, musisz wiedzieć, że Sony wyeliminowało tę funkcję w najnowszej serii.

recenzja projektora 4k

Co zyskujemy przesiadając się ze starego modelu?

Po pierwsze, Sony zaktualizowało oba wejścia HDMI do standardu 2.1, obsługującego 4K/60 i 4K/120. Wejścia te wspierają także tryb Auto Low Latency Mode (ALLM), kluczowy dla graczy. Ponadto, projektory Sony oferują czołowo niski poziom opóźnienia sygnału — 21 ms przy 4K/60 i 12 ms przy 4K/120. Jeżeli poważnie myślisz o graniu na dużym ekranie, nowe modele Sony zdecydowanie powinieneś wziąć pod uwagę.

Do tego dochodzi niewielki wzrost jasności — z 2500 lumenów w XW6000ES do 2700 w XW6100ES. (W kontekście HDR każdy dodatkowy lumen jest na wagę złota!). Dowiedziałem się, że nie wynika to z nowego układu laserowego, lecz ze zmiany sposobu tzw. ditheringu lasera, by uzyskać większy strumień świetlny. Sony zwiększyło również liczbę ustawień pamięci obiektywu — z trzech do pięciu, co przydaje się, jeśli korzystasz z systemu stałej wysokości obrazu (CVH). Pozwoli to precyzyjnie ustawić wszystkie nowe proporcje, z jakich korzysta choćby Netflix.

Po raz pierwszy Sony wprowadziło również możliwość cyfrowej korekcji trapezowej narożników. Oczywiście powinno się tego unikać, gdy tylko jest to możliwe, ponieważ nawet jednokrotne kliknięcie powoduje pewne zniekształcenie drobnych detali. Szeroki zakres rzutu obiektywu (1,34:1 do 2,87:1) oraz regulacja ±85% w pionie i ±36% w poziomie powinny jednak pozwolić tak ustawić projektor, by nie było potrzeby korzystania z tej funkcji. Jeśli jednak musisz jej użyć, to wiedz, że istnieje (ale, wiesz, lepiej nie używać!).

Przechodząc do najważniejszej zmiany: zastosowano nowy procesor XR dla projektorów, który jest znacznym krokiem naprzód względem X1 Ultimate for Projector z poprzednich modeli. Nowy XR Processor oferuje cztery główne funkcje: XR Dynamic Tone Mapping, XR Deep Black, XR Triluminos Pro oraz XR Clear Image.

Zgodnie z nazwą, XR Dynamic Tone Mapping optymalizuje jasność klatka po klatce, wykorzystując przetwarzanie sygnału, by wzmocnić najjaśniejsze fragmenty obrazu i jednocześnie zachować lepsze przejścia tonalne oraz kontrast. Współpracuje to z technologią XR Deep Black, która poprawia odwzorowanie ciemnych scen, dynamicznie sterując wygaszaniem lasera i optymalizując przetwarzanie jasnych punktów.

Jeśli czytałeś cokolwiek o projektorach w kontekście współczesnego HDR-u, z pewnością spotkałeś się z terminem „tone mapping”. Dlaczego jest on taki ważny dla projektorów? Treści kinowe są masterowane na monitorach studyjnych zdolnych do osiągnięcia 1000 nitów, a w Hollywood coraz częściej korzysta się z najnowszego monitora Sony BVM-HX3110, który może wyświetlać aż 4000 nitów. Problem w tym, że większość projektorów z trudem osiągnie 350 nitów. Oznacza to, że treść z zakresu 0–1000 (a czasem 4000, a nawet 10 000!) nitów trzeba przełożyć na zakres 0–300 nitów, który projektor jest w stanie odtworzyć. Konieczne jest więc dynamiczne mapowanie, tak aby jednocześnie zachować detale w ciemnych i jasnych obszarach obrazu. Jeśli proces ten przebiega nieprawidłowo, ciemne fragmenty albo jasne punkty (lub oba jednocześnie) mogą zostać „zgniecione” (crushed), przez co tracimy informacje i subtelności, które powinny być widoczne.

XR Triluminos Pro to funkcja przeniesiona z dotychczasowego procesora XR. Zapewnia ona szerszą przestrzeń barw przy wysokiej jasności, a XW6100ES może odtworzyć do 95% gamy DCI-P3 bez używania dodatkowego filtra. XR Clear Image to kolejna generacja przetwarzania obrazu przez Sony: analizuje obiekty w każdej klatce z osobna, by wydobyć maksymalną ostrość i szczegółowość, jednocześnie usuwając szumy i inne artefakty. Proces ten wykorzystuje technologię Human Cognitive do poprawy głębi i faktury, a także rozpoznaje punkty, na które ludzkie oko zwraca uwagę w pierwszej kolejności, eksponując je w obrazie.

Instalacja

Podobnie jak większość współczesnych projektorów, XW6100ES można zamontować z przodu, z tyłu, na suficie lub na półce. Sony nie oferuje dedykowanego uchwytu sufitowego do tego modelu, jednak świetnie sprawdzą się standardowe uchwyty marek takich jak Chief, Peerless, Strong lub innych producentów uniwersalnych mocowań, zdolne utrzymać urządzenie o masie powyżej 13,6 kg (30 funtów). Jedna rzecz, która mi się nie podoba w tym — i wszystkich ostatnich projektorach Sony — to fakt, że projektor ma tylko trzy otwory montażowe zamiast czterech. Utrudnia to niepotrzebnie wyważenie i wypoziomowanie urządzenia.

Ponieważ był to egzemplarz testowy, który nie miał zostać na stałe w moim kinie domowym — a mój XW6000ES był już zamontowany na suficie — postawiłem XW6100ES na pudełku w mojej kuchni, która akurat znajduje się idealnie na tej samej wysokości co środek ekranu. Gdy udało mi się ustawić projektor równo i poziomo względem ekranu, instalacja sprowadzała się już tylko do dopasowania rozmiaru i ostrości obrazu za pomocą obiektywu.

Projektor ma duży zakres rzutu, od 1,34:1 do 2,87:1, co w praktyce oznacza, że dla 100-calowego obrazu w proporcjach 16:9 można go ustawić w odległości od około 117 do 250 cali (3–6,35 m) od ekranu, natomiast dla 150 cali — od około 175 do 375 cali (4,45–9,53 m). Taki szeroki zakres powinien pozwolić na zastąpienie praktycznie każdego istniejącego projektora ustawionego w tej samej lokalizacji.

Ponieważ używam ekranu Draper o dwóch formatach — 92 cale (16:9) i 115 cali (2,35:1) — bardzo doceniłem (i wykorzystałem) funkcję pamięci obiektywu projektora 6100, która umożliwia zapisanie ustawień zoomu, przesunięcia (shift), ostrości oraz maskowania (blanking) dla maksymalnie pięciu różnych proporcji obrazu. Sony zwiększyło także zakres maskowania dostępny w nowych modelach, dostosowując go do ekranów o proporcjach 2,35:1. Jeśli korzystasz z obiektywu anamorficznego, projektor Sony oferuje cyfrowe rozciąganie obrazu dostosowane do soczewek 1,24 i 1,32.

Urządzenie ma dwa wejścia HDMI 2.1 oraz złącza do sterowania przewodowego IR, wyjście 12 V trigger, port RS-232 DB9 oraz gniazdo RJ45 do podłączenia sieci LAN — wszystkie umieszczone z boku, bliżej tylnej części projektora. Z drugiej strony znajduje się odłączany przewód zasilający. (Jest też port USB do serwisu i aktualizacji oprogramowania). Złącza te są usytuowane pod kątem na bocznych ściankach projektora, dzięki czemu pozostają dostępne przy montażu sufitowym.

Nie można też pominąć funkcji Panel Alignment, pozwalającej precyzyjnie skorygować położenie pikseli w wielu punktach ekranu, by uzyskać możliwie najlepszą zbieżność paneli. Działa to podobnie do starej, punktowej regulacji w projektorach CRT — poruszasz się po siatce widocznej na ekranie i wyrównujesz panele czerwony oraz niebieski, aby obraz był maksymalnie ostry. Ten proces może zająć kilka minut, ale z pewnością poprawia ostrość drobnych detali, takich jak tekst, i zmniejsza kolorowe obramowania. Kalibracja ta jest globalna, nie jest więc powiązana z żadnymi pamięciami ustawień obiektywu czy trybami obrazu.

Sony od dawna wspiera instalatorów (CI channel), oferując szeroki wachlarz poleceń dyskretnych i integrację IP. Nowa linia projektorów kontynuuje tę tradycję. Istnieje wiele możliwości, by włączyć XW6100ES w wybrany system automatyki — poza wejściami mini-jack IR i RS-232, urządzenie obsługuje Control4 SDDP, Crestron Connected, Savant i AMX DDDP. Działa również z OvrC i Domotz. Masz pełny dostęp do wszystkich ustawień i konfiguracji projektora przez lokalną sieć LAN.

Przegląd zestawu poleceń IP dla Control4 pokazuje, że możesz uzyskać dyskretny dostęp do praktycznie każdej funkcji lub ustawienia, co umożliwia np. automatyczne przełączanie na optymalny tryb obrazu przy różnych źródłach i rozdzielczościach — albo dać taką możliwość klientom w menu systemu sterowania.

Jedna uwaga: W dokumentacji podano błędne dane logowania do projektora w sieci — niezbędne, zanim będzie możliwa integracja IP z systemem firm trzecich w sterowniku Control4. Należy zalogować się jako użytkownik „root” i użyć hasła „Projector”, a następnie włączyć ADCP Service i wyłączyć opcję Requires Authentication. Są tam także zakładki do ogłaszania się przez C4 (SSDP), Crestron Connect i AMX Dynamic Device Discovery. Gdy tylko się zalogowałem i dodałem projektor do mojego systemu Control4, sterowanie działało szybko i bezproblemowo.

Choć użytkownicy prawdopodobnie będą korzystać z niego dość rzadko (o ile w ogóle), dołączony pilot oferuje dyskretny dostęp do wszystkich wstępnych trybów obrazu (poza IMAX Enhanced), a także do funkcji Motionflow, Contrast Enhancer i Reality Creation. Niestety, nie da się bezpośrednio wywołać ustawień mapowania tonów HDR. Pilot jest podświetlany, co ułatwia obsługę w zaciemnionej sali kinowej. W pewnym sensie „podsypywaniem soli na ranę” jest fakt, że Sony wykorzystało ten sam pilot co w poprzednich modelach, na którym wciąż znajduje się przycisk 3D, teraz już bezużyteczny.

Sony wypuściło nową aplikację BRAVIA Connect, służącą do sterowania soundbarami i telewizorami na rok 2024, jednak ta aplikacja nie współpracuje z projektorami BRAVIA.

test projektora

Wydajność

Sony twierdzi, że 95% dealerów sprzedaje/instaluje projektory w fabrycznych ustawieniach — bez wykonywania kalibracji skali szarości czy innych regulacji — dlatego firma optymalizuje je tak, aby od razu po wyjęciu z pudełka zapewniały najlepsze wrażenia kinowe. Jeśli jednak chciałbyś przeprowadzić pełną kalibrację, model 6100ES oferuje regulacje odcienia, nasycenia i jasności dla kolorów podstawowych i pochodnych, a także współpracuje z narzędziem Sony Projector Calibration Tool oraz z Calmanem.

Sony zaleca korzystanie z trybu Cinema Film 1 w zaciemnionych pomieszczeniach i Bright Cinema przy oglądaniu w warunkach oświetlenia otoczenia. Dlatego sam spędziłem niemal 100% czasu, używając trybu Cinema Film 1. Jedyne modyfikacje, jakie wprowadziłem, dotyczyły optymalizacji poziomu czerni:

  • Przełączyłem mapowanie tonów HDR na tryb 3 (domyślnie jest to tryb 2),
  • Ustawiłem HDR Enhancer na Low,
  • Ustawiłem Laser Light Setting Dynamic Control w trybie „Limited”.

Można by pomyśleć, że ustawienie dynamicznej kontroli lasera na „Full” zapewni szerszy zakres. Jednak Sony wyjaśnia: „Limited skupia ostrza optyczne nieco węziej niż Full, co pozwala uzyskać wyższy kontrast w ciemnych scenach. Ograniczenie ilości światła wokół krawędzi obiektywu może poprawić obraz w kluczowych scenach czy warunkach oglądania.” W praktyce, przy ustawieniu „Full” ekran staje się całkowicie czarny, gdy nic nie jest wyświetlane — np. podczas czarnego ekranu między scenami albo w trakcie napisów początkowych/końcowych — zanurzając pomieszczenie w niemal „OLED-owej” czerni. Tryb „Limited” nie wygasza obrazu do tego poziomu.

Jeśli myślisz o użyciu trybu Reference, zakładając, że da on najlepszy obraz, lepiej tego nie rób. Dezaktywuje on część przetwarzania, w tym mapowanie tonów HDR. Dopóki nie używasz zewnętrznego procesora (jak Lumagen czy madVR), omijaj ten tryb. Każdy z 10 trybów obrazu ma osobne konfiguracje dla SDR i HDR i zapisuje je niezależnie, co oznacza, że łącznie można skonfigurować do 20 trybów, jeśli ktoś naprawdę tego potrzebuje.

Ponieważ z XW6000ES żyję już prawie dwa lata, doskonale znam jego bazową wydajność, a XW6100ES od razu zrobił na mnie wrażenie wspaniałą jakością obrazu. Obraz był jasny, ostry i szczegółowy, zawsze stanowiąc przyjemny seans. Tak naprawdę chciałem się przekonać, jak dużą poprawą w stosunku do mojego 6000 będzie bezpośrednie porównanie A/B.

W tym celu użyłem dwukierunkowego splittera HDMI podłączonego do mojego Trinnov Altitude 16, aby jednocześnie wysłać identyczny sygnał do obu projektorów. Następnie w systemie Control4 stworzyłem kilka przycisków, które wyciszały (mute) obraz z jednego z projektorów, pozwalając mi natychmiast porównywać ich wydajność, przełączając się tam i z powrotem wedle uznania. Aby odtworzyć pokaz z CEDIA, pobrałem 4K HDR-ową wersję filmu Wróg numer jeden (Zero Dark Thirty) z Kaleidescape i poprosiłem Sony o udostępnienie klipu z filmu Alfa, zmasterowanego w 4000 nitach.

W domu test przyniósł te same wnioski, co pokaz w CEDIA. Oglądając ciemną scenę z Wróg numer jeden, gdzie oddział SEALs leci w stronę celu w stealthowych Blackhawkach, helikoptery i teren były na XW6100ES o wiele bardziej szczegółowe. Dla porównania, w niektórych momentach na XW6000ES helikoptery i góry zlewały się ze sobą i niemal znikały. Zauważyłem też, że mój XW6000ES w ciemnych scenach wpadał w mocniejszy błękit w porównaniu z XW6100ES.

Przechodząc do klipu z Alfa, który testuje najjaśniejszy zakres HDR, różnice były równie uderzające. Na 6100 mapowanie tonów obniżyło poziom oślepiającego słońca, dzięki czemu stało się wyraźną, jaskrawą pomarańczowo-białą kulą na niebie z wieloma szczegółami i subtelnymi przejściami. Na 6000 jednak wyglądało to po prostu jak jedno wielkie, niezdefiniowane, superjasne pomarańczowo-białe niebo bez żadnych detali.

Choć to skrajne przykłady, były one wyraźnie widoczne i powtarzalne także w innych treściach. W scenach z filmów Black Adam, Niepamięć (Oblivion), Mad Max: Na drodze gniewu i Niesamowity Spider-Man 2 jasne błyskawice miały znacznie więcej szczegółów i rozgałęzień na 6100. Przy przełączaniu między projektorami obraz z 6000 czasem wydawał się jaśniejszy, bo większa część błyskawicy była wyświetlana z tą samą intensywnością, ale 6100 zapewniał dużo większe zróżnicowanie i gradację jasności. W innych scenach, np. gdy ostre światło wpada przez okno, 6100 dużo bardziej modulował poziom jasności, podczas gdy 6000 prezentował to w sposób „jednowymiarowy”.

Zauważyłem też, że w strumieniach światła wychodzących z projektorów 6100 niemal zachowywał się jakby wykorzystywał „beamsteering” (o ile istnieje takie pojęcie?), gdzie procesor intensyfikował światło w drobnych, bardzo jasnych obszarach obrazu wymagających dodatkowego „kopa”. Dzięki połączeniu przetwarzania XR i dodatkowych 200 lumenów, 6100 oferował obrazy wyraźnie bardziej „efektowne”.

Uruchomiłem płytę Spears & Munsil UHD HDR Benchmark 4K Blu-ray, aby sprawdzić, jak wygląda mapowanie tonów w różnych materiałach, i podobnie jak przy klipie 4000-nitowym z Alfa, 6100 deklasował 6000. W jasnych, zaśnieżonych scenach szczegóły w krajobrazach i górach na 6000 były „zgniecione” w jednolitą biel, podczas gdy 6100 zachowywał strukturę i fakturę. W geotermalnych basenach wodnych spora część jaskrawych detali kolorów także była tracona na 6000, a 6100 prezentował obraz znacznie bardziej naturalny.

Przy normalnym oglądaniu różnice w najbardziej rozświetlonych obszarach nie były jednak tak oczywiste. Brak detalu w ułamkowym błysku błyskawicy czy eksplozji na 6000 nie sprawiał wrażenia, że coś mi ucieka.

Dla mnie najbardziej konsekwentnie widoczną różnicą — i tym, co faktycznie rzucało się w oczy — była obsługa czerni. Może to wynikać z faktu, że niewiele treści w rzeczywistości jest masterowanych na bardzo wysokie poziomy nitów albo po prostu obsługa niskich poziomów jasności w XW6100ES została tak bardzo poprawiona. Niezależnie od tego, co oglądałem i w jakiej rozdzielczości, XW6100ES wydobywał więcej detali i przejrzystości w najciemniejszych partiach obrazu, dzięki czemu filmy takie jak Batman, Głębia strachu (Underwater) czy Alien: Romulus wyglądały zdecydowanie lepiej i wyraźniej. Poza większą ilością detali w cieniach, czerń była czystsza i dawała wrażenie większej głębi. Przy bezpośrednim porównaniu obraz z XW6000ES wydawał się bardziej „płaski”.

Wiele z tych samych scen ponownie obejrzałem w jakości Blu-ray (SDR) i choć nie było już problemu, że 6100 nie jest w stanie obsłużyć wysokich szczytów jasności w HDR, różnica w poziomie czerni nadal była widoczna. To dowodzi, że przetwarzanie XR działa na wszystkie treści, nie tylko w HDR.

Nie wygląda na to, by tzw. „black floor” (możliwość osiągnięcia naprawdę głębokiej czerni) uległ poprawie w XW6100ES. Nawet przy pojedynczych świecących pikselach w ciemnym pomieszczeniu widać łunę światła na całym ekranie. Jeśli zatem twoim priorytetem jest maksymalnie głęboka czerń, XW6100ES może Cię nie zadowolić.

Sony słynie ze świetnego odwzorowania ruchu i skalowania obrazu, a 6100 zdecydowanie błyszczy w tych aspektach. Przy scenach z dużą ilością drobnych detali dało się zauważyć nieznaczny wzrost ostrości w 6100, choć w ruchu byłby on trudny do wychwycenia. Bardzo spodobała mi się też funkcja Smooth Gradation, skutecznie redukująca pasmowanie (banding) w treściach strumieniowanych w gorszej jakości.

Mam dwie małe prośby do Sony. Po pierwsze, choć mamy do dyspozycji pięć pamięci pozycji obiektywu, nie można ich nazwać. Musisz więc pamiętać, co kryje się pod Custom 1, Custom 2 itd. (Choć w przypadku zautomatyzowanego systemu sterowania nie jest to wielki problem, bo wystarczy zaprogramować konkretne pozycje). Po drugie, chciałbym, żeby Sony wyświetlało jakieś wartości liczbowe przy regulacji ostrości lub korekcji trapezowej, aby łatwiej było zorientować się, czy przesuwamy się w jedną, czy w drugą stronę i mieć punkt odniesienia.

Podsumowanie

Uważam, że BRAVIA Projector 8 (VPL-XW6100ES) to perełka w obecnej gamie projektorów Sony. Oferuje szereg bardzo potrzebnych ulepszeń w stosunku do VPL-XW5000ES, w tym lepszy obiektyw ACF, o 35% wyższą jasność, zmotoryzowany obiektyw z pamięcią i nowy procesor XR, a wszystko to za mniej niż połowę ceny 8100ES, który oferuje jedynie dodatkowe 700 lumenów i funkcję Live Color Enhancer od Sony. Sony wskazuje, że XW6100ES jest przeznaczony do ekranów o przekątnej do 150 cali (16:9), więc dopóki projekt nie wymaga większego formatu, 6100ES to znakomite rozwiązanie!